Archiwa tagu: Poland

Recenzjo-wspomnienie Kapitana Piranii

3×3 Pirania Cup 2k16 – recenzjo-wspomnienie ~Artur „Snikers” Stefański, kapitan drużyny Pirania.

Co mogło połączyć Anglików, Węgra, Francuza, Portugalkę i wielu, wielu Polaków… w Oławie? Jeżeli kiedykolwiek, ktoś, zada wam podobne pytanie, możecie śmiało odpowiedzieć: „Hokej podwodny”.

Podwodne Co!? O samych zasadach, czy treningach można dyskutować godzinami, jednak to, co dla mnie jest najważniejsze to turniej. Hokej to nie tylko gra i właśnie to hasło przyświeca dosłownie każdym zawodom, które odbywają się w tej dyscyplinie. Także tym, które odbywały się we wrześniu tego roku w Oławie nieopodal Wrocławia.

Na zawody przyjechało niemal 100 zawodników, w tym cała drużyna z Wielkiej Brytanii, a także zawodnicy z innych europejskich krajów. Turniej rozgrywany był w trzech kategoriach (open/woman/junior) w systemie każdy z każdym. Prócz nagród na „pudle” rozdawane były także nagrody dla Króla Strzelców (za największą ilość strzelonych bramek) i za oddanie najdłuższego strzału krążkiem. Ciekawostką na pewno jest to, że podobnie jak rok temu, dwie zawodniczki strzeliły równą ilość bramek! Poza dyplomami i medalami przygotowaliśmy dla zwycięzców pamiątkowe statuetki, a każda z nich była jedyna i NIEPOWTARZALNA, bo wykonana naszymi własnymi rękami z gliny, wypalana i szkliwiona!!! Na zakończenie po oficjalnej części turniejowej, rozgrywany jest emocjonujący mecz Elite NT i Masters NT (czyli w wolnym tłumaczeniu zawodnicy kadry narodowej Polski– „Starzy Wyjadacze” kontra „Młode Wilki”). Jest moc!!!

A jak wygląda to od strony organizatora? Doskonale wiemy, że wygląda to trochę inaczej, niż kiedy jest się tylko zawodnikiem. Co chwila w Piranii zadawaliśmy sobie pytanie „Po co to właściwie robimy?”, a odpowiedź dostawaliśmy na każdym kroku. Zadowolone twarze zawodników czekających na swoje mecze, gwar rozmów prowadzonych w różnych językach, kulturowy melanż, który aż kipiał, gdy dodawało się do niego emocje związane z podwodną rywalizacją. Wszystko to wynagradzało nam długie godziny spędzone na planowaniu, przygotowywaniu i realizacji całego przedsięwzięcia.

No dobra, fajnie, ale co tak właściwie można zobaczyć pod wodą? Wysokie i dalekie strzały, zwroty akcji, dynamiczne rozgrywanie krążka, swego rodzaju podwodny „taniec”, który zawodnicy ćwiczą w swoich drużynach od dawna. Wszelkie ruchy odzwierciedlają radość, zacięcie i zdeterminowanie. Każdy gracz MUSI być pod wodą, każdy dostanie krążek, a każde spóźnienie, czy pomyłka, może skutkować zwrotem akcji o 180 stopni. Taka jest właśnie specyfika gry 3 vs 3 graczy. Margines błędu praktycznie nie istnieje, trzeba dać z siebie wszystko inaczej nie ma po co wchodzić do wody. Ale… po raz kolejny, po co to wszystko?

Nadchodzi upragniony moment, gdzie wszystkie mecze zostały już rozegrane, basen posprzątany, rozdanie dyplomów dobiegło końca, emocje opadają i prawie wszystko wraca do normy. Prawie, ponieważ integracja rozpoczęta na basenie trwa dalej! Wszystkie zwady i niedociągnięcia zostają zapomniane, a utrwalane są przyjaźnie i piękne wspomnienia z minionego, wielce aktywnego dnia!
Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie, za to że mogłem uczestniczyć w tym pięknym, emocjonującym i niepowtarzalnym turnieju w Polsce! Dziękuję ogromnie wszystkim na raz i każdemu z osobna, za przyjaźń, grę i imprezę, dzięki wam, możemy odpowiedzieć sobie na najczęściej zadawane pytanie „Ale… po co?”
Do zobaczenia pod wodą!

Artur „Snikers” Stefański, (kapitan drużyny Pirania)

P.S. I jeszcze gorąca prośba do Was wszystkich, którzy uczestniczyli w wydarzeniu 3x3PiraniaCup 2016. Dajcie nam Feedback – co się podobało, a co nie do końca, co byście zmienili, co dodali. Chcecie pomóc – dajcie znać! Chcecie o coś zapytać – pytajcie!

info@klubpirania.pl